top of page

FASHION IS ART. Recenzja wydarzenia.

25.09
2 minut(y) czytania


12 września w Warszawie odbyło się wydarzenie FASHION IS ART, które udowodniło, że granice między różnymi dziedzinami sztuki są niezwykle płynne. Głównym celem tej inicjatywy było zebranie w jednym miejscu artystów z najróżniejszych światów: od malarstwa i rzeźby, przez unikalną biżuterię, aż po modę. 

Największe wrażenie zrobiły na nas bez wątpienia pokazy mody. Szczególnie bliskie naszym sercom były projekty: Hani Glinki, które miałyśmy okazję podziwiać już chyba po raz trzeci i za każdym razem upewniamy się w tym samym: dla niej moda to po prostu czysta sztuka. Zachwycił nas również pokaz Sandry Skórki, jej kolekcja była jedną z najmocniejszych tego wieczoru. Projekty Sandry są kobiece, eleganckie, zachwycające kwiatowymi detalami oraz perfekcyjnym wykończeniem.



Z kolei strefa wystawowa przyciągnęła naszą uwagę rzeźbami, misterną biżuterią oraz poruszającymi pracami malarskimi. Artyści, którzy nas zachwycili, to: Hanna Ewa Masojad, Wika Baraniewicz, Dominika Deręgowska, Judyta Krakowiak, Dominika Kowalska, Michał Rejner czy Joanna Las. Przechodząc między tymi dziełami, czułyśmy ogromną dumę i radość, że jako Âme d’art możemy być częścią tak wspaniałej inicjatywy i pokazywać naszym czytelnikom, że sztuka i moda nie muszą być ekskluzywnym, zamkniętym kręgiem dla wybranej elity.



Wracając do domu, miałyśmy w głowach mnóstwo przemyśleń. Z jednej strony zostaje z nami ogromny zachwyt nad tym, że powstają inicjatywy przełamujące bariery. Pokazują one, że każdy może przyjść, zainspirować się i zobaczyć coś pięknego, a twórcy z różnych dziedzin mogą wzajemnie na siebie wpływać i tworzyć coś nowego.



Z drugiej jednak strony, jako uczestniczki i obserwamatorki, które bywają na wielu pokazach mody i wystawach, musimy być szczere: momentami było tego zwyczajnie za dużo jak na jeden dzień. Przestrzeń była tak mocno nasycona dziełami, że pod koniec ciężko było utrzymać pełne skupienie, a tłum i nagromadzenie bodźców tworzyły pewien chaos. Naszym zdaniem takie wydarzenia zyskałyby niesamowicie, gdyby rozłożyć je na dwa dni.



W pokazy mody też wkradły się małe problemy. W pewnym momencie nie wiedziałyśmy, gdzie patrzeć, bo z dwóch stron wychodzili modele i modelki, tam również wkradł się chaos, przez co z jednej kolekcji widziałyśmy tylko dwa, trzy looki i finał.

Brakowało nam też takiej strefy stricte dla mediów, bo jednak fajnie, kiedy masz wydzielone dobre miejsce, gdzie możesz obejrzeć spokojnie cały pokaz i stworzyć porządne materiały.



Pomimo tych niewielkich niedociągnięć organizacyjnych, wydarzenie oraz inicjatywa były wspaniałe, trzymamy kciuki za kolejne edycje. Pozostawiło nas to z głowami pełnymi inspiracji i jeszcze większą wiarą w to, że warto otwarcie mówić o sztuce, tworzyć takie przestrzenie, łączyć artystów i pokazywać, że sztuka i moda nie są zamkniętym, elitarnym kręgiem.


tekst: Marzka Szabla

zdjęcia: Ewa Nowicka

Komentarze


© 2024 by Ame d'art

bottom of page